Kto eksportuje najwięcej aut z USA?

Zwykły wpis

Wydawać by się mogło, że odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta i brzmi Ford. Zwłaszcza, że do standardowych modeli dochodzi jeszcze Mustang, który ostatnio coraz popularniejsze robią się jego modele. Zwłaszcza w Europie. Okazuje się, że nic bardziej mylnego. Najwięcej samochodów z USA sprowadza BMW.

Jest to jeszcze bardziej zaskakujące, kiedy dowiemy się, że koncern ma w Stanach tylko jedną fabrykę. To w niej buduje się większość crossoverów. W zeszłym roku z taśmy produkcyjnej schodziło średnio 1400 aut dziennie. Fabryka w Południowej Karolinie pracuje pełną parą, a prawie 70% samochodów wysyłana była za granicę.

Fabryka BMW jest ponoć jedną z bardziej ekologicznych fabryk w USA. Wg oficjalnych doniesień ma największą na świecie liczbę urządzeń zasilaną wodorem. Do tego panele słoneczne i metan z pobliskiego składowiska odpadów.

Reklamy

Dlaczego diesel i mróz to nie jest dobra para?

Zwykły wpis

Zwykle, jak tylko temperatura spada poniżej zera nie trudno jest zauważyć kierowców, którzy nie mogą odpalić swoich samochodów. Nie jest to padnięty akumulator, więc co? Najczęściej po prostu samochód z silnikiem diesla. Dlaczego?

Najczęściej jest to spowodowane wytrącającą się z paliwa parafiną, która skutecznie zatyka filtr paliwa. Czy można temu zapobiec? Tak. Przede wszystkim tankować w miejscach, gdzie jest sprawdzone paliwo. To jednak nie wystarczy, dlatego w momencie kiedy zapowiadane są kilkunastostopniowe mrozy warto zainwestować w arktyczny olej napędowy. Jest trochę droższy, ale powinien skutecznie poradzić sobie z parafiną.

W samochodach spełniających normy Euro 6 jedną z przyczyn może być wykorzystywany w nich płyn AdBlue. Ma on za zadanie przekształcić tlenki azotu w azot i parę wodną. Jego wadą jest duża zawartość wody, która sprawia, że płyn zamarza w temperaturze niższej niż -10 stopni.

Źródła:

http://storm2k.org/wx/modules.php?name=Your_Account&op=userinfo&username=switch6circle

Diody zamiast żarówek?

Zwykły wpis

Jedna ze znanych firm reklamuje swoje żarówki ledowe, zaznaczając że nie są one przeznaczone dla samochodów poruszających się po drogach publicznych. Dobry sposób, żeby uniknąć oskarżeń, ale nie oszukujmy się. Właśnie do tego zostały stworzone.

Prawo w żadnym kraju UE nie pozwala na stosowanie takich zamienników. Mogą za to grozić surowe kary. Niestety sposób wykonania ledów lepszej jakości jest taki, że nawet w stacji kontroli pojazdów mogą mieć problem z określeniem nieprawidłowości.

Jakie jest zagrożenie? Oślepienie innych kierowców to jeden powód. Drugi jest taki, że takie lampy grzeją się z tyłu, więc nie ogrzewają reflektorów i zimą nie roztopią znajdującego się na nich śniegu czy lodu. Podczas jazdy w złych warunkach pogodowych możemy więc  zostać bez oświetlenia.

Samochody, które znikną w 2018 roku

Zwykły wpis

Każdy nowy rok jest powodem do podsumować i wprowadzenia nowych zmian. Tak samo jest też w branży motoryzacyjnej. Koncerny rozwijają jedne modele, a inne wycofują lub zamieniają nowszymi wersjami. Oto kilka samochodów, których zniknięcie może być dla was zaskoczeniem.

Audi A3. Trzydrzwiowy hatchback odchodzi w niepamięć z jednej, prostej przyczyny. Mało kto już kupuje trzydrzwiowe hatchbacki. Auto było produkowane od 1996 roku.

Dodge Viper. W Polsce znany głównie ze zdjęć, ale w Stanach to auto wręcz kultowe. Prawdziwy kawał historii i szalone dziecko projektanta. Produkowany był przez 25 lat w kolejnych wersjach. W tym roku zakończył żywot ostatecznie. Z taśmy zjechał już ostatni egzemplarz.

Skoda Yeti. Bardzo charakterystyczny, kanciasty van, którego nie dało się przegapić kiedy spotkało się go na drodze. Produkowany był od 2009 roku. Jego nieoficjalnym następcą jest Karoq. Dlaczego nieoficjalnym? Skoda twierdzi, że samochody nie mają ze sobą nic wspólnego. Jednak w rzeczywistości trafiają do tej samej grupy klientów.

Wehikuł czasu: Kuba

Zwykły wpis

Panie, kiedyś to były auta. Z charakterem, każda marka miała swój specyficzny design, którego nie dało się pomylić z niczym innym. Te czasy już nie wrócą, teraz to te wszystkie auta takie same. Nie widać na drodze takiej różnorodności jak kiedyś. Otóż na Kubie widać.

Fakt, teraz samochody rzeczywiście wyglądają tak samo. Trzeba się dokładnie przyjrzeć na znaczek marki, żeby mieć pewność na jaki samochód się patrzy. Oczywiście chodzi o zwykłe samochody, dla ludzi, a nie te sportowe za miliony złotych. One zostały charakterystyczne. Chociaż i  tak mniej niż kiedyś.

Kuba się temu trendowi przeciwstawiła. Fakt, że głównie ze względów finansowych, ale jednak. Te piękne, stare samochody z duszą sprawiają, że kubańskie ulice są najpiękniejsze na świecie. Pełne kolorów. I to innych niż srebrny, czary i czerwony. Bajka.

Źródła:

http://forum.o2.pl/temat.php?id_p=7238835

http://www.dead.net/member/elddd

Samochody miejskie

Zwykły wpis

Idealny samochód miejski jest mały, ma pojemny bagażnik, mało pali i jest zwrotny. To są podstawowe cechy dobrego samochodu miejskiego. Jednak rynek obecnie proponuje nam znacznie więcej.

Brak miejsc postojowych to zmora w dużych miastach, ale nie tylko. Liczba samochodów rośnie, a odnoszę wrażenie że miejsca parkingowe powstają tylko w galeriach handlowych. Stąd też pewnie w ścisłych centrach wprowadzanie na nich opłat. Zbyt dużo przedsiębiorczych ludzi parkowało tam za darmochę na cały dzień.

Wspaniała wiadomość dla przyszłych właścicieli takiego małego autka – jest to chyba najtańszy segment, dlatego wybierając wśród samochodów używanych już za kilka tysięcy możemy znaleźć coś w miarę nowego.

Guy Martin w Chinach

Zwykły wpis

Guy Martin, czyli człowiek, który mówi tak szybko jak jeździ był ostatnio w Chinach wraz z ekipą telewizyjną BBC Brit. Program pokazywał jak wygląda życie w Państwie Środka zarówno biednych, jak i bogatych obywateli.

Guy odwiedził wysypisko śmieci na którym poznał ludzi tam mieszkających i zarabiających po 1000 funtów tygodniowo przerabiając i sortując złom. Odwiedził też bogatą dzielnicę pełną salonów samochodowych najdroższych marek oraz tunerów przerabiających auta bogaczy. Brytyjczyk podkreślał dużą różnicę klasową pomiędzy najbiedniejszymi i najbogatszymi obywatelami Chin. Jego samego wyproszono z wielu salonów samochodowych ze względu na nieodpowiedni wygląd.

Na koniec programu Martin pomógł miejscowemu mechanikowi dokończyć instalację silnika w rykszy i wziął udział w wyścigu prowadząc gotowy już pojazd. Gdyby nie pomyłka na trasie i konieczność przepuszczenia samochodów – wyścig odbywał się w normalnym ruchu ulicznym – Guy miałby szanse wygrać zawody.